Decyzja zapada w Warszawie, nie na Krupówkach
Do Zakopanego prawie nikt nie trafia z polecenia sąsiada. Gość przyjeżdża z drugiego końca kraju albo ze Słowacji i całą relację z Twoją firmą zaczyna od wpisania czegoś w wyszukiwarkę. Pierwsze pięć sekund na stronie decyduje, czy zostanie, czy wróci do wyników i kliknie w konkurencję.
W praktyce oznacza to dwie rzeczy. Strona musi się otwierać natychmiast, także na słabym zasięgu, i musi od razu pokazywać to, po co gość przyszedł: ceny, zdjęcia, dostępne terminy, dojazd. Rozbudowana historia firmy i animowane wejście nikogo nie interesują. Numer telefonu widoczny bez przewijania robi więcej dobrego niż najlepszy tekst o pasji do gór.