Gorce przyciągają innego turystę niż Tatry
Do Gorców jadą ludzie, którzy mieli już dość tłoku pod Giewontem. Szukają spokojnych szlaków, widoków z Turbacza, miejsca bez kolejek i bez cen z Krupówek. To gość, który zostaje na dłużej i chętnie wraca, ale trzeba go najpierw znaleźć.
Obiekty w tym rejonie rzadko konkurują ceną. Wygrywa ten, kto pokaże okolicę: szlaki, widok z okna, ciszę, miejsce na ognisko i realny czas dojazdu do Zakopanego czy Krakowa dla tych, którzy chcą zrobić stamtąd wypad.